Dress for Chopin

Od piątku w zespole pałacowo-parkowym w mojej miejscowości znajduje się pomnik upamiętniający dwukrotny pobyt w Turznie Fryderyka Chopina. Dziś wybraliśmy się więc do parku na mini-mini sesję zdjęciową "pani pączek", czyli mnie :)

Było szybko i na temat, bo jeszcze nawiedzali nas znajomi z nowo zakupioną bryką dwukołową Kawasaki. Niestety na dynamiczną sesję z motocyklem ciężarna już się nie zdecydowała, było bardziej statycznie... Choć pogoda znowu mnie zaczęła rozbierać i bez najdrobniejszej "gęsiej skórki" po raz kolejny pozowałam w krótkim rękawku, ale w rękawiczkach :)))

Dziś więc kolejna jesienna odsłona z nieco romantyczną sukienką, którą lubię nosić w ciąży już od jakichś dwóch miesięcy. Ciągle z moim ulubionym tej jesieni kubrakiem  w pepitkę jak u mojego ukochanego w tym sezonie Jeana Paula Gaultier http://www.fashionising.com/clothing/b--Jean-Paul-Gaultier-socks-for-Christmas-5323.html. Znów więc kolorystyczne pomieszanie z poplątaniem...